Aktualności
Historia i kultura
Do 1945 r. teren ten nosił nazwę "Nonnenbuschberg", co oznacza "górę w zakonnych zaroślach". Nazwa ta wiąże się z tym, że od początku XVI wieku właścicielkami terenu były szprotawskie Magdalenki.
Niemiecki kronikarz Thietmar napisał, że to właśnie w miejscowości "Ilua" (Iława to dziś dzielnica Szprotawy), w 1000 roku Bolesław Chrobry powitał niemieckiego cesarza Ottona III.
Jak wynika ze sprawozdania z badań sporządzonego przez archeologa Mariusza Łesiuka, w literaturze naukowej przyjęto, że wymieniona przez Thietmara "Ilua" (choć jej charakter nie został określony), to gród graniczny związany z linią obronną Wałów Śląskich. Ustalenia te można datować już na początek wieku XIX.
Fot. Karol Błaszczyk.
Kolejna wzmianka o Iławie pojawia się w źródłach z 1295 roku i dotyczy Gizylera - plebana z "Ylavii". Od tej pory o Iławie wielokrotnie pisano w średniowiecznych dokumentach.
Wytypowano dwie przypuszczalne lokalizacje grodu: na wyspie - na lewym brzegu Bobru lub na jego prawym brzegu, na wzgórzu, gdzie znajduje się kościół p.w. św. Andrzeja. Wykopaliska, które w 1996 roku tam przeprowadzono wykluczyły jednak te lokalizacje.
W grudniu 2008 r. właściciel Pracowni Archeologiczno- Konserwatorskiej Pro Archaeologia - Mariusz Łesiuk, pod patronatem wrocławskiego oddziału Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk, przeprowadził sondażowo-ratownicze prace archeologiczne na tym terenie. Wynik prac, które zakończyły się w lutym, wskazuje, że "Górka Miłości" to średniowieczne grodzisko.
"Fakt ten potwierdzają znaleziska ułamków ceramiki naczyniowej - ze względu na stan zachowania - datowanej ogólnie na wczesne średniowiecze" - poinformował Mariusz Łesiuk.
"Przygotowujemy się do dalszych prac, które uściślą, czy mamy do czynienia z obiektem z okresu plemiennego, czy też wczesnopiastowskiego" - dodał.
Wizualizacja grodziska. Autor. Jan Ryszawa.
Fragmenty ceramiki znalezionej na grodzisku trafią do Muzeum Ziemi Szprotawskiej.
PAP - Nauka w Polsce, Małgorzata Dobrowolska
tot/bsz
Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.
PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym.
Powyższe zezwolenie nie dotyczy: fotografii, materiałów video oraz informacji z kategorii "Świat".
Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej.
Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail: pap@pap.pl
Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl
Do rzadkości należą uczeni, którzy wytrwale przerzucają mosty między religią a nauką. Do tego wąskiego grona należy z pewnością wybitny kosmolog i filozof ks. prof. Michał Heller. W wydanym właśnie po polsku tomie rozmów z włoskim dziennikarzem Giulio Brottim „Bóg i nauka” opowiada on w osobistym tonie, i nie stroniąc od anegdot, jak udaje mu się na co dzień godzić te dwie jakże różne od siebie dziedziny życia.
Piękne rzeczy wypracować można dzięki długiej i uciążliwej nauce, złe natomiast owocują same bez trudu.Demokryt z Abdery
Praca archeologa jest naprawdę złożonym procesem. Wykopaliska to tylko jeden z jej licznych elementów. Wcale nie najważniejszy.