Aktualności
Przewodniczący Rady Europejskiej, Van Rompuy (w środku), Tim de Zeeuw, Dyrektor Generalny ESO (po prawej) oraz Patrick Geeraert, Dyrektor Administracyjny ESO (po lewej) na tle kopuł teleskopów VLT. Źródło: ESO.
W dniach 22-28 stycznia b.r. w Santiago w Chile odbywał się szczyt Wspólnota Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów - Unia Europejska (CELAC-EU). Wyjazd za ocean stał się dla polityków europejskich okazją do odwiedzenia Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO), które właśnie na terenie Chile posiada wielkie obserwatoria astronomiczne.
Delegacje Unii Europejskiej zwiedziły Obserwatorium ESO Paranal, w którym pracuje Bardzo Duży Teleskop (VLT), jeden z najbardziej zaawansowanych i skomplikowanych teleskopów optycznych na świecie. VLT składa się z czterech teleskopów głównych o średnicach po 8,2 metra oraz czterech teleskopów pomocniczych o wymiarach po 1,8 metra. Wszystkie mogą pracować razem, uzyskując wtedy rozdzielczość lepszą niż Kosmiczny Teleskop Hubble’a.
Wśród delegacji wizytujących Obserwatorium Paranal byli przewodniczący Komisji Europejskiej, Jose Manuel Barroso oraz Przewodniczący Rady Europejskiej, Herman Van Rompuy, a także inni ważni politycy europejscy.
Podczas wizyty Herman Van Rompuy oświadczył: „Niesamowite tutejsze teleskopy są hołdem dla europejskich naukowców i przemysłu, ale także pokazują jak efektywna jest współpraca w ESO pomiędzy krajami członkowskimi, a państwem goszczącym teleskopy – Chile. Paranal jest potężnym symbolem ludzkiego dążenia do wiedzy oraz międzynarodowej współpracy.”
Z kolei José Manuel Barroso powiedział: „Była to wspaniała okazja do odwiedzenia tego spektakularnego miejsca i zobaczenia na żywo owoców współpracy wielu europejskich krajów na polu astronomii. Ma to ogromne znaczenie, że badamy granice nauki i pogłębiany naszą wiedzę o Wszechświecie. Jako Europejczyk jestem dumny, że podejmujemy to ambitne zadanie.” (PAP)
cza/ ula/
Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.
PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym.
Powyższe zezwolenie nie dotyczy: fotografii, materiałów video oraz informacji z kategorii "Świat".
Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej.
Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail: pap@pap.pl
Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl
Do rzadkości należą uczeni, którzy wytrwale przerzucają mosty między religią a nauką. Do tego wąskiego grona należy z pewnością wybitny kosmolog i filozof ks. prof. Michał Heller. W wydanym właśnie po polsku tomie rozmów z włoskim dziennikarzem Giulio Brottim „Bóg i nauka” opowiada on w osobistym tonie, i nie stroniąc od anegdot, jak udaje mu się na co dzień godzić te dwie jakże różne od siebie dziedziny życia.
Piękne rzeczy wypracować można dzięki długiej i uciążliwej nauce, złe natomiast owocują same bez trudu.Demokryt z Abdery
Praca archeologa jest naprawdę złożonym procesem. Wykopaliska to tylko jeden z jej licznych elementów. Wcale nie najważniejszy.