Rozstrzygnięto siódmą edycję konkursu Popularyzator Nauki

2012-02-01


*

Fizyk prof. Łukasz Turski, biolog prof. Stanisław Czachorowski oraz dziennikarz TVN Marek Nowicki są wśród laureatów rozstrzygniętej w środę w Warszawie VII edycji konkursu Popularyzator Nauki. Konkurs organizują wspólnie Serwis Nauka w Polsce PAP (www.naukawpolsce.pl) oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zdobywcy nagród w ramach siódmej edycji zostali uhonorowani podczas środowej uroczystości w siedzibie PAP.


 

***

2012-02-01


1 lutego 2012 roku w Centrum Prasowym PAP rozstrzygnięto VII edycję konkursu POPULARYZATOR NAUKI 2011, organizowanego przez SERWIS NAUKA W POLSCE PAP oraz MINISTERSTWO NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO. Spośród 30 kandydatur jury wyłoniło następujących laureatów:  

NAGRODA SPECJALNA ZA CAŁOKSZTAŁT DZIAŁALNOŚCI

* prof. Łukasz Turski (Centrum Fizyki Teoretycznej Polskie Akademii Nauk)

KATEGORIA – NAUKOWIEC/INSTYTUCJA NAUKOWA:

* prof. Stanisław Czachorowski (Uniwersytet Warmińsko-Mazurski)
* Agata Jurkowska (Uniwersytet Jagielloński)
* dr Tomasz Samojlik (Polska Akademia Nauk)

KATEGORIA – DZIENNIKARZ/REDAKCJA/INSTYTUCJA NIENAUKOWA:

* red. Marek Nowicki (TVN)
* Fundacja NANONET
* Stowarzyszenie Delta

KATEGORIA – PREZENTACJA POPULARNONAUKOWA:

*
pokazy fizyczne - Marek Golka (Gimnazjum nr 5 im. Jacka Malczewskiego w Radomiu)
* "Granice długowieczności" -  dr n. med. Marek Jurgowiak (Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu)
* "Biol Top Models, czyli komórka w szpilkach na wybiegu” - Ewa Sumelka (Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu)

Wyróżnienie SERWISU NAUKA W POLSCE dla rzecznika prasowego:

* Bartosz Dembiński (Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie)


Surykatka bawi się w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym w Chorzowie. Źródło: PAP/Andrzej Grygiel

***

2011-07-29



Informujemy, że serwisy internetowe i inne media zainteresowane przedrukiem informacji z Serwisu Nauka w Polsce mogą to czynić tylko pod warunkiem podania na końcu artykułu źródła informacji i linkowanego adresu internetowego serwisu www.naukawpolsce.pap.pl.

Prosimy też o przekazanie nam e-mailem informacji, że korzystają Państwo z Serwisu Nauka w Polsce.
2010-02-01 02:00

Wicepremier Pawlak za swobodą wymiany wiedzy w UE

Strategii Lizbońskiej nie należy całkowicie przekreślać - uważa wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak. Jak podkreśla, w odróżnieniu od Stanów Zjednoczonych czy Japonii, Unia Europejska jest konglomeratem różnych krajów i kultur, a model jej funkcjonowania, w tym Strategia Lizbońska, bardziej przystaje do globalnych wyzwań, gdzie ludzie muszą się ścierać w różnych relacjach, dojrzewać, poznać się, zbudować różnego rodzaju więzi. Według niego, do czterech swobód UE warto dołożyć piątą: swobodę wymiany wiedzy.

W opinii wicepremiera Pawlaka, fakt, że Unia nie przegoniła Stanów Zjednoczonych pod względem innowacji i wdrożeń w gospodarce, nie oznacza, że nie wygraliśmy niczego na próbach wprowadzenia w życie Strategii Lizbońskiej. Przeciwnie - to było bardzo cenne doświadczenie.

"Najważniejsze, aby bardziej stawiać na rozwój niż na perfekcję. Perfekcję jest trudno osiągnąć, jest ona dostępna dla nielicznych. A postęp jest możliwy dla każdego, trzeba się tylko o to starać" - tłumaczył minister w styczniu podczas rozszerzonego posiedzenia rady Polskiej Izby Gospodarczej Zaawansowanych Technologii.

"Jak spojrzymy na to, co ludzi motywuje, to - nie tylko samą kasą człowiek żyje. Jak weźmiemy na przykład fenomen open source'u (odłam ruchu wolnego oprogramowania-PAP), to jest to kultura daru, a nie kultura wymiany" - zauważył Pawlak.

Jak wyjaśnił, członkowie tego ruchu nie wymieniają się podstawowymi narzędziami, ale rozwijają je, dodając własny wkład intelektualny. W tej kulturze pozycję buduje się nie zarobioną sumą pieniędzy, ale jakością tego, co dodało się do wspólnego dzieła. A tutaj każdy może się okazać wyjątkowym i niezwykłym. Przykładem jest Wikipedia - przedsięwzięcie nastawione nie na biznes, które wielu ludziom daje satysfakcję nawet nie dlatego, że ktoś ich wymienia jako autorów, tylko z tego powodu, że są oni tymi, którzy kształtują wiedzę współczesnego świata.

W opinii Pawlaka, innowacyjność musi się wiązać z dzieleniem się wiedzą, wzajemnym inspirowaniem się, a przez to wejściem w zupełnie inną ekonomię. "Wówczas każdy z nas zachowuje swoją wiedzę, a jednocześnie poznaje wiedzę partnera i znajdzie uogólnienia czy też refleksje, których niewykluczone, że sam, w pojedynkę by nie zauważył. Dlatego w kontekście Strategii Lizbońskiej (jeśli położymy-PAP) akcent na dołożenie do tych czterech swobód jeszcze dodanie piątej swobody - wymiany wiedzy, to może być taka specjalność europejska" - stwierdził minister gospodarki.

Wicepremier przypomniał, że popularne sposoby ochrony własności intelektualnej często zawodzą. Patenty w niektórych regionach w globalnej gospodarce po prostu nie obowiązują, a dla nieuczciwych przedsiębiorców patent bywa prostą instrukcją, jak skorzystać z technologii nie przestrzegając reguł.

"Swoboda wymiany podstawowych narzędzi sprowadza się do tego, że matematyki i fizyki nikt nie chce opatentować. To jest ta podstawowa wiedza, która daje możliwość tworzenia bardzo ciekawych rozwiązań" - podsumował Pawlak swoje rozważania nad zjawiskiem open source.

Dodał, że innowacyjność w Polsce wymaga skutecznych narzędzi wsparcia. Zaznaczył, że wprowadzony ustawą o wspieraniu niektórych form działalności innowacyjnej status centrum badawczo-rozwojowego (obecnie takich centrów jest 20) to mechanizm, który wymaga dodatkowego impulsu. Podkreślił, że warto przełamać zachowawcze myślenie tych, którzy decydują o finansach, m.in. określając ulgi dla centrów badawczo-rozwojowych. Jego zdaniem, obecnie obowiązująca kwota nie jest znacząca.

"W ministerstwie finansów, w toku prac nad ustawą o innowacyjności nie możemy przełamać prostego schematu: żeby zarobić, trzeba najpierw zainwestować. Warto - żeby później mieć nowe technologie, nowe rozwiązania" - przekonywał szef resortu gospodarki.

Wspomniał też o problemie z kredytem technologicznym. Bardzo trudne okazuje się dla przedsiębiorców pozyskanie premii w tym kredycie. Zdaniem wicepremiera Pawlaka, warto wspierać firmy, wykorzystujące ten mechanizm. Firmy badawczo-rozwojowe na ogół są prowadzone przez ludzi bardzo odpowiedzialnych, którym zależy na reputacji. Inwestycje B+R wiążą się z bardzo wysokim ryzykiem, jednak nawet w razie "wpadki", przedsiębiorstwa te nie spowodują konsekwencji, których Polska nie wytrzyma.

"Myślę, że nie należy popadać w zbytni pesymizm. To, że mamy wzrost PKB, to też jest premia za pewną pomysłowość, za radzenie sobie w trudnych czasach. Może my nie potrafimy zapisać tego w statystykach, ale realnie potrafimy sobie radzić. I teraz potrzebne jest wprowadzenie takich mechanizmów, które będą premiowały tych, którzy potrafią wykorzystać swoje pomysły, swoją wyjątkową pasję, wiedzę do rozwoju naszego kraju, a także - nawiążę tu do tej kultury daru, wymiany. Szczególnie dla środowiska nauki ten element prestiżu, szacunku, respektu jest ogromnie ważny" - podsumował wicepremier. KOL

PAP - Nauka w Polsce

agt/ kap/




Na razie brak komentarzy. Dodaj komentarz.
Piękne rzeczy wypracować można dzięki długiej i uciążliwej nauce, złe natomiast owocują same bez trudu. Demokryt z Abdery
 

Zbigniew Wojtasiński

 

2011-01-25


"Duch króla Leopolda" - opowieść o belgijskim kolonializmie

2012-02-10



10 mln - na tyle szacuje Adam Hochschild, autor właśnie opublikowanej książki "Duch króla Leopolda" - liczbę ofiar belgijskiej polityki kolonialnej w Kongo pod rządami króla Leopolda II. "To do dziś mało znany jeden z najokrutniejszych przejawów kolonializmu" - pisze autor. Najmniej znane ludobójstwo - tak pisze o polityce belgijskiego króla Leopolda w Kongo amerykański dziennikarz Adam Hochschild w książce "Duch króla Leopolda", która przedstawia jeden z najmroczniejszych epizodów europejskiego kolonializmu.

Zachęcamy do zapoznania się z publikacją prezentującą najważniejsze założenia i najnowsze rozwiązania reformy nauki, która weszła w życie 1 października 2010 roku

2011-03-01



Wydawnictwo powstało z myślą o przybliżeniu środowisku naukowemu i akademickiemu koncepcji i celów reformy. Jego nadrzędnym celem jest ukazanie szans, jakie otwierają się przed uczonymi, uczelniami i instytucjami dzięki przygotowanym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zmianom systemowym. Publikacja informuje także o nowych możliwościach i zasadach aplikowania o środki na badania oraz o zadaniach nowych instytucji i gremiów naukowych. Zapraszamy do lektury publikacji.
PAN