Drodzy Odbiorcy!

2010-07-12


Chcemy, żeby serwis Nauka w Polsce był coraz lepszy i ciekawszy. Zawsze bardzo pomocne w rozwijaniu strony są Państwa opinie i sugestie. Jesteśmy ciekawi, jakie działy czytają Państwo najczęściej. Co się Państwu najbardziej w serwisie NwP podoba, a co należałoby poprawić lub zmodyfikować? Czego zaś, Państwa zdaniem, brakuje w serwisie?

Opinie prosimy przesyłać na adres naukawpolsce@pap.pl (w temacie: SERWIS-OPINIE)

Redakcja



Ruchoma zabawka naukowa wykorzystująca technologię odczytu fal mózgowych EEG została zaprezentowana podczas gali festiwalowej "Nauka - Kultura - Sztuka - Sport" na X Kieleckim Festiwalu Nauki. Źródło: PAP/Piotr Polak

Konkurs "Popularyzator Nauki 2009" rozstrzygnięty!

2009-12-15



Sześć nagród i trzy wyróżnienia przyznano w 5. edycji Konkursu "Popularyzator Nauki", rozstrzygniętej we wtorek w Warszawie. Konkurs jest organizowany przez Polską Agencję Prasową oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. "Zasługi osób, które z własnej inicjatywy zajmują się popularyzacją, są niewyobrażalne. Jest bowiem potężna luka między naukowcami a resztą społeczeństwa" - podkreślił podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Jerzy Szwed podczas uroczystości zorganizowanej w siedzibie PAP.

Jesteśmy także na platformie Globile!

2009-12-18



Codzienną dawkę najciekawszych informacji z serwisu Nauka w Polsce znajdziesz na platformie "Globile".
Teraz możesz nas czytać także na wyświetlaczu swojego telefonu komórkowego!
2008-12-24 00:33

Myśliwi z Mirkowic

Dzięki interdyscyplinarnym badaniom na stanowisku archeologicznym w Mirkowicach koło Wągrowca prowadzonym przez dra Jacka Kabacińskiego z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Poznaniu, udało się zrekonstruować środowisko, w którym zamieszkiwali późnopaleolityczni ludzie. Podczas sześciu sezonów prac zrewidowano poglądy na temat "łowców reniferów". Archeolodzy długo powątpiewali, że zostanie odnalezione stanowisko w północnej Polsce, na którym znajdą pozostałości osadnictwa datowanego na późny glacjał, czyli finalną część ostatniego zlodowacenia, które miało miejsce od XIII do poł. X tysl. p.n.e. Nawet w momencie, gdy lodowiec ustępował warunki klimatyczne były tam dość surowe i niekorzystne, w porównaniu ze środkową i południową częścią kontynentu.


Okazało się jednak, że człowiekowi niestraszne były trudne warunki. W momencie wytopienia się ostatniego lodowca, który zajmował niemal połowę obszaru obecnej Polski, jak i północnej Europy, od razu zaczęły się pojawiać się na tych terenach grupy ludzkie. Dzięki badaniom w Mirkowicach wiemy, że śmiałkowie zaczęli penetrować te obszary ok. 12 700 lat p.n.e. Z uwagi, że pierwsze ślady stosunkowo intensywnego zasiedlenia odkryto w rejonie Hamburga, u ujścia Łaby w północnych Niemczech archeolodzy przyjęli umowną nazwę dla tej ludności "kultura hamburska". Obecnie znamy 150 stanowisk kultury hamburskiej, głównie w Holandii i Niemczech. W Polsce jest ich około dziesięć.

Stanowisko w Mirkowicach usytuowano na wydmie, jaka powstała w suchym środowisku arktycznej pustyni tuż przed początkiem późnego glacjału. Otaczała je pozbawiona drzew tundra, którą porastały zarośla rokitnika i wierzby krzewiastej.

Na osadzie znaleziono ok. 3000 zabytków krzemiennych skoncentrowanych w trzech skupiskach. Był to typowy inwentarz przypisywany ludności kultury hamburskiej w postaci charakterystycznych drapaczy, przekłuwaczy typu Zinken i wykrojców hamburskich - ostrzy strzał. Na podstawie analiz mikrośladowych wykonanych na narzędziach krzemiennych archeolodzy doszli do wniosku, że służyły przede wszystkim do obróbki skór i kości.




- Udało się nam odnaleźć palenisko w którym umieszczone były przepalone kości zwierzęce. To absolutne unikalne znalezisko w skali całej północnej Europy. Umożliwiło bowiem datowanie obecności człowieka na tym stanowisku. W wyniku analizy radiowęglowej uzyskano datę dla przepalonych kości w granicach 12á400 lat p.n.e. - wyjaśnia Kabaciński.

Wtedy też człowiek siedział przy opisywanym ognisku i pożywiał upolowanym mięsem. Palenisko było wykonane z używanych narzędzi kamiennych - rozcieraczy, płyt szlifierskich. Archeozoolodzy uznali kości za pozostałości zająca arktycznego, szczątki ryb - szczupaka, i ryby z gatunku karpiowatego. W palenisku znajdowało się również poroże, ale niestety nie udało się ustalić jakiego zwierzęcia, być może renifera. W ten sposób możemy próbować rekonstruować dietę naszych przodków.

- Badania archeologiczne nad najwcześniejszymi okresami pradziejów mają tą specyfikę, że najczęściej do naszych czasów zachowują się wyłącznie materiały kamienne i krzemienne. Możliwości powiązania analiz tych narzędzi z rekonstrukcją życia ówczesnych ludzi i ich relacji ze środowiskiem są bardzo ograniczone. Tylko współpraca z przedstawicielami różnych dyscyplin naukowych umożliwia wgląd w tak odległe czasy w sposób kompleksowy - mówi Kabaciński.

Stanowisko w Mirkowicach położone jest przy zbiorniku z osadami biogenicznymi datowanymi na czas osadnictwa hamburskiego. Dzięki temu uzyskano wgląd w środowisko człowieka, który zamieszkiwał wtedy opisywany obszar.

Dotychczas przeważał pogląd, że ówcześni ludzie byli łowcami reniferów. Tymczasem najnowsze wykopaliska wskazują, że człowiek polował również na mniejszą zwierzynę - zające, poławiał także ryby. Czy zatem nadal należy nazywać przedstawicieli kultury hamburskiej "łowcami reniferów"? Może lepszym określeniem byłoby po prostu myśliwi?

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

bsz



Na razie brak komentarzy. Dodaj komentarz.
Naukowiec jest niczym mimoza, gdy sam popełni błąd, i niczym ryczący lew, gdy odkryje błąd zrobiony przez kogoś innego.  Albert Einstein
 
Serwis finansowany przez
Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Serwis naukowy demo

Ukaże się książka Bartoszewskiego "Mój Auschwitz"

2010-07-30



Książka "Mój Auschwitz" Władysława Bartoszewskiego, która ukaże się w sierpniu, zawierać będzie m.in. pierwsze powojenne wznowienie tekstu "Oświęcim. Pamiętnik więźnia" - pierwszej w historii publikacji na temat Auschwitz, która ukazała się w podziemiu wiosną 1942 roku.

Raport: w Polsce na powszechne czesne jest za wcześnie

2010-02-04



W Polsce na powszechne czesne jest za wcześnie - uważają eksperci z Ernst & Young i Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Proponują utrzymanie podziału na studentów płacących za naukę oraz tych, których studia są finansowane z budżetu państwa. Przedstawiony w środę raport "Strategia rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce do 2020 r." powstał na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Koszt projektu strategii wynosi ok. 1,7 mln zł. Wspólnie z projektem strategii autorstwa rektorów uczelni, ma być podstawą dalszych i bardziej pogłębionych zmian w szkolnictwie wyższym.
PAN