Drodzy Odbiorcy!2010-07-12Opinie prosimy przesyłać na adres naukawpolsce@pap.pl (w temacie: SERWIS-OPINIE) Redakcja Kaszmirska wieśniaczka podczas zbiorów kwiatów szafranu na polach w Pampore, około 25 km na południe od Srinagaru. Pampore słynie z najlepszej jakości szafranu. Kaszmir to jedyne miejsce w Indiach i jedno z kilku na świecie, gdzie rośnie ta najdroższa na świecie przyprawa. Źródło PAP/EPA/ALTAF QADRI bsz
Konkurs "Popularyzator Nauki 2009" rozstrzygnięty!2009-12-15
Jesteśmy także na platformie Globile!2009-12-18Codzienną dawkę najciekawszych informacji z serwisu Nauka w Polsce znajdziesz na platformie "Globile".
Teraz możesz nas czytać także na wyświetlaczu swojego telefonu komórkowego! |
2007-09-28 00:18
Egipt i mumie okiem antropologaW pełni mumifikowano tylko faraonów. Zwykłych śmiertelników nie było na to stać. Ich ciała często mumifikowano dość niedbale - mówiła antropolog prof. Maria Kaczmarek podczas wykładu "Egipt i mumie", zorganizowanego przez Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego im. K. Michałowskiego. Prof. Maria Kaczmarek z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu wchodzi w skład zespołu, który w egipskiej Sakkarze bada nekropolię po zachodniej stronie piramidy Josera. Zmarłych chowano tam już 2,6 tys. lat pne.Nie wiadomo, kiedy zrodził się zwyczaj mumifikowania zmarłych - zauważyła prof. Kaczmarek. Jak wyjaśniła, na początku ludzi chowano po prostu w gorącym piasku, który wysuszał ciała, zabezpieczając je przed rozkładem. "Być może z czasem zaobserwowano, że grzebane w piaskach ciała biedaków zachowują się o wiele lepiej niż ciała królewskie, składane w zamkniętych trumnach" - spekuluje antropolog. Kiedy balsamowanie stało się powszechną praktyką, zajmowała się tym specjalna "grupa zawodowa" - balsamierze. Z przekazu Herodota, greckiego historyka i podróżnika wiemy, że mumifikacja trwała co najmniej 70 dni. Najpierw ciało zmarłego myto, układano na macie i posypywano natronem (sodą - PAP), który odsysa wodę i wysusza ciało, by nie rozwijały się w nim mikroorganizmy przyspieszające rozkład - opowiadała profesor. Tak przygotowane ciała kładziono na specjalnym łożu. Wyjmowano mózg - balsamierz wydobywał go przez nos zmarłego. Ten "bezwartościowy" organ wyrzucano, ponieważ - jak wierzyli Egipcjanie, siedliskiem uczuć i myślenia człowieka jest serce. Czasami do puszki mózgowej wlewano gorącej żywicy. Jednocześnie przez dwa nacięcia na brzuchu wyjmowano organy wewnętrzne. Miejsce po nich płukano winem i posypywano wonnościami. Nasycone wonnościami narządy wkładano do kanep - urn o pokrywach w kształcie głów synów Horusa (boga nieba - PAP). Wątroba zawsze trafiała do kanepy z pokrywą w kształcie głowy ludzkiej, żołądek - do urny przykryty głową szakala, płuca - pawiana, a jelita - sokoła. "Później ciało zawijano w wiele warstw bandaży. Żużywano ich setki metrów - każdą z kończyn, jak i głowę, trzeba było zawinąć oddzielnie. Pomiędzy zwoje bandaży wtykano amulety, ozdoby i kawałki papirusów z wypisanymi modlitwami. Miało to pomóc w przeniesieniu się zmarłego do lepszego świata" - opowiadała prof. Kaczmarek. Jak dodała, w jednym z grobów Sakkary leżał zmarły z włożoną między kości cebulą. Wierzono, że ma ona magiczne właściwości, że przeprowadzi go do innego świata. To nie koniec postępowania z ciałem. Na bandaże nakładano bowiem całun, po czym ponownie obwiązywano go bandażami. "Na końcu zmarłemu nakładano maskę, która przypominała boga Ozyrysa, i dopiero wtedy był on gotowy do przejścia na drugą stronę. W takim momencie ciało oddawano rodzinie" - tłumaczyła antropolog. Ekspert zaznaczyła, że w pełni mumifikowano tylko faraonów. Zwykłych śmiertelników nie było na to stać. Ich ciała często mumifikowano dość niedbale. Skutki tego "niedbalstwa" odczuwają dziś badacze, którzy w grobach znajdują najczęściej tylko kości, ponieważ nie zachowały się tkanki miękkie. Dla Egipcjan bardzo ważne było jednak, aby mumia zachowała kształt człowieka. Dla zachowania go, miejsce po organach wewnętrznych wypełniano pakułami lub tkaninami. Balsamierze stosowali też różne sztuczki, np. usztywniali sylwetkę zmarłego włożonym do jego wnętrzności kijem lub robili mu sztuczny nos z bandaży, by udoskonalić ostateczny wygląd mumii - opowiadała prof. Kaczmarek. Badanie grobów i mumii pozwala dowiedzieć się, w co wierzyli i jak żyli starożytni Egipcjanie. Daje też wiele informacji, na co chorowali i umierali - zwróciła uwagę antropolog. Ludzi, których mumie badała prof. Kaczmarek, nękała próchnica i choroby przyzębia. W ich żuchwach często widoczne są ubytki. Częste są ślady paradontozy. Oględziny szkieletów wskazują, że nierzadkie były stany patologiczne, np. w obrębie kręgosłupa czy mostka. Ślady, np. na zębach zmarłych dzieci, zostawiała awitaminoza i niedożywienie. PAP - Nauka w Polsce, Anna Ślązak tot
Na razie brak komentarzy.
Dodaj komentarz.
Aby ukarać mnie za moją pogardę dla autorytetów, los sprawił, że sam stałem się autorytetem. Albert Einstein.
|
Serwis finansowany przez
Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego Komiks o obronie Poczty Polskiej w Gdańsku w 1939 r.2010-09-02Do księgarń trafił komiks wojenny "Pierwsi w boju" poświęcony bohaterskiej obronie Poczty Polskiej w Gdańsku 1 września 1939 r. Promocja wydawnictwa odbyła się 1 września w historycznym budynku urzędu pocztowego w Gdańsku, mieszczącego Muzeum Poczty Polskiej, w 71. rocznicę wybuchu II wojny światowej. "Mamy nadzieję, że ten, adresowany głównie do młodego czytelnika, komiks będzie służył kultywowaniu pamięci o bohaterskiej obronie pocztowców i ich tragicznej ofierze dla Polski" - powiedział Witold Tkaczyk, właściciel poznańskiego wydawnictwa Zin Zin Press, które opublikowało "Pierwszych w boju". Raport: w Polsce na powszechne czesne jest za wcześnie2010-02-04W Polsce na powszechne czesne jest za wcześnie - uważają eksperci z Ernst & Young i Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Proponują utrzymanie podziału na studentów płacących za naukę oraz tych, których studia są finansowane z budżetu państwa. Przedstawiony w środę raport "Strategia rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce do 2020 r." powstał na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Koszt projektu strategii wynosi ok. 1,7 mln zł. Wspólnie z projektem strategii autorstwa rektorów uczelni, ma być podstawą dalszych i bardziej pogłębionych zmian w szkolnictwie wyższym.
|
Wrocławska nauka w radiowej Czwórce 3 września ...   
Groby i skalne ołtarze z I-IV wieku odkryto w Syrii ...   
Polscy badacze o leczeniu niedoborów żelaza w niewydolności serca ...   
Prezes PAA: bezpieczeństwo elektrowni jądrowej to priorytet ...   
Szef Centralnego Archiwum Wojskowego: Polacy byli przygotowani do obrony ...